Przegląd Kadry Extra: Sytuacja kadrowiczów z zagranicznych klubów przed końcówką sezonu

  • Redakcja

Zagraniczne ligi wkraczają w decydującą fazę sezonu, a wraz z nimi nasi reprezentanci występujący poza granicami kraju. Jedni wciąż liczą się wyścigu mistrzowskim, inni mają zagwarantowany bezpieczny środek tabeli, a niektórzy wciąż muszą walczyć o utrzymanie. Jak wygląda sytuacja naszych kadrowiczów?

Bramkarze

Wojciech Szczęsny – kiedy Juventus przegrał 0:1 z Napoli wydawało się, że to Arkadiusz Milik i spółka są w uprzywilejowanej pozycji, przed decydującą fazą sezonu. Piłkarze Allegriego pokazali jednak, że nieprzypadkowo zdobywali ten tytuł nieprzerwanie od sezonu 11/12. Zwycięstwo nad Interem 3:2 przywróciło cztery punkty przewagi nad wiceliderem z Neapolu. Jest tylko jeden problem – Szczęsny kolejny mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Na Juventus czeka jeszcze: Bologna, AS Roma oraz Hellas Werona.

Łukasz Fabiański – przed nim wciąż wiele pracy…ostatni weekend to 90. minut przeciwko Chelsea, ale niestety zakończone porażką 0:1. Sytuacja Łabędzi jest niezwykle trudna – mają oni zaledwie jeden punkt przewagi na osiemnastym Southampton, a przed nimi jeszcze mecze z: Bournemouth, wspomnianymi wcześniej „Świętymi” oraz Stoke. Dwa spotkania z zespołami bezpośrednio zaangażowanymi w walkę o utrzymania – przed naszym bramkarzem naprawdę pracowite tygodnie. Humor golkiperowi na pewno poprawiło wyróżnienie, którym obdarzyli go kibice – Fabiański został bowiem „Zawodnikiem Sezonu” w Swansea.

Bartosz Białkowski – sezon Championship powoli dobiega końca – kibiców czekają jeszcze ogromne emocje w postaci Play – Offów do Premier League. Tym głowy nie zawracać musi sobie jednak Białkowski, który rozegrał 90. minut przeciwko Reading. Zespół Polaka zwyciężył 4:0, więc nasz zawodnik nie był raczej w centrum uwagi zgromadzonych na obiekcie. Ipswich zakończy sezon za tydzień, meczem przeciwko Middlesbrough – w razie wygranej z tą drużyną i stratą punktów Norwich mają szansę wskoczyć na 12. miejsce.

Łukasz Skorupski – podobna sprawa, jak ze Szczęsnym. O Romie głośno, ale niekoniecznie z powodu naszego reprezentanta. Weekend to pewna wygrana 4:1 z Chievo i pozostanie na trzecim miejscu w tabeli, środa natomiast to genialna gonitwa w Lidze Mistrzów, zakończona jednak odpadnięciem, mimo wspaniałej wygranej 4:2. Mała w tym zasługa naszego bramkarza, który obydwa starcia przesiedział na ławce rezerwowych. Przed Romą jeszcze: Cagliari, Juventus, Sassuolo.

Obrońcy

Łukasz Piszczek – 90. minut w spotkaniu z Werderem Brema i spore rozczarowanie – wynik zaledwie 1:1. Wydawało się, że po efektownym zwycięstwie z Bayerem Leverkusen, Borussia do końca sezonu będzie grać już futbol najwyższych lotów. Widać niestety, że ta kampania ligowa nie należy do najbardziej udanych i wciąż trzeba trochę powalczyć o zajęcie miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów. Przed ekipą z Dortmundu starcie z Mainz oraz niezwykle ważny pojedynek przeciwko Hoffenheim.

Marcin Kamiński – zaliczył 12 minut w wygranym pojedynku przeciwko Bayerowi Leverkusen 1:0. To jedna z większych sensacji minionej kolejki Bundesligi. Drużyna polskiego obrońcy, przy odrobinie szczęścia, może awansować do rundy eliminacyjnej Ligi Europy – do szóstej drużyny RB Lipsk tracą oni tylko dwa punkty. Przed nimi jednak naprawdę ciężkie starcia: najpierw Hoffenheim, a na koniec sezonu Bayern…

Bartosz Bereszyński – świetne 90. minut w weekend przeciwko Cagliari. Polski obrońca zaliczył asystę przy bramce Dawida Kownackiego. Sytuacja Sampdorii jest bardzo podobna do tego, co dzieje się w Stuttgarcie – można powalczyć o Ligę Europy. Szósta Atalanta ma cztery punkty przewagi nad ekipą z Genui, a zespół Bereszyńskiego czekają jeszcze mecze z: Sassuolo, Napoli i SPAL.

Thiago Cionek – znowu udało mu się wydostać pod kreskę. Ostatnie 90. minut przeciwko Hellasowi Werona to zwycięstwo 3:1. Dla tego zespołu to ogromny sukces, gdyż ostatnia wygrana  miała miejsce 3 marca! To jednak wciąż nie gwarantuje utrzymania – zaledwie jeden punkt przewagi nad osiemnastym Chievo sprawia, że każdy mecz będzie na wagę złota. Przed drużyną Cionka jeszcze: Benevento, Torino i Sampdoria.

Paweł Jaroszyński – na boisku zameldował się w 28. minucie, ale niespecjalnie mógł wpłynąć na przebieg meczu – Chievo uległo Romie aż 1:4 i znalazło się w strefie spadkowej. Na pierwsze zwycięstwo od 31 marca przyjdzie jeszcze trochę poczekać – szansa już w niedzielę, przeciwko Crotone. Pozostali rywale: Bologna, a także Benevento. Terminarz wygląda całkiem obiecująco…

Tomasz Kędziora – 90. minut w spotkaniu z Worksłą Połtawa i asysta! Podanie prawego obrońcy do Mbokaniego zapewniło zwycięstwo Dynamo Kijów, które wciąż robi wszystko, aby dogonić Szachtar Donieck. Oba zespoły wciąż dzieli jednak różnica trzech punktów – okazja do zmniejszenia tej różnicy już dzisiaj, gdyż ekipa Kędziory o 18:00 podejmie Mariupol. Przed nimi jeszcze starcia z: Zorią Ługańsk, raz Szachtarem Donieck. Losy tytułu poznamy, najprawdopodobniej, 19 maja!

Kamil Glik – u naszego obrońcy sytuacja niezbyt ciekawa. Co prawda, rozegrał on 90. minut w pojedynku z Amiens, ale jego koledzy nie potrafili znaleźć drogi do siatki i zakończyło się 0:0. Sprawy zaczynają się poważnie komplikować – drużyna z Księstwa spadła już na trzecie miejsce, gdyż w weekend wyprzedził ją Lyon, Marsylia ma zaledwie jeden punkt straty. Jeżeli Glik i spółka dadzą się wyprzedzić finaliście Ligi Europy, będzie to oznaczać brak Ligi Mistrzów przyszłym sezonie! Przed nimi jeszcze Caen i Saint Etienne.

Maciej Rybus – Lokomotiw nieco się zablokował. Ostatnie trzy mecze to zaledwie dwa punkty. W zeszły weekend Rybus rozegrał 90. minut w spotkaniu z Kubaniem Krasnodar, ale jego drużyna uległa przeciwnikowi 0:2. Trzy punkty przewagi nad CSKA dają zespołowi pewien zapas przed dwoma, ostatnimi spoktaniami sezonu, ale na pewno nie będą to łatwe pojedynki – zmierzą się oni bowiem z Zenitem oraz Arsenalem Tuła.

Pomocnicy

Grzegorz Krychowiak – w ten weekend wszystko może się wyjaśnić. Choć West Brom zaczął ostatnio dobrze wyglądać, a w ostatnich czterech meczach zdobył osiem punktów, na utrzymanie może być już za późno. Mimo wygranej, w ostatniej kolejce, z Newcastle 1:0 (Polak wszedł w 77. minucie) pięć punktów do Swansea wydaje się nie do odrobienia. Przed nimi jeszcze: Tottenham i Crystal Palace.

Kamil Grosicki – utrzymanie w Championship zapewnione i tyle. TurboGrosik rozegrał 73. minuty z walczącym o bezpośredni awans Cardiff. Hull, zgodnie z oczekiwaniami, przegrało ten mecz i w spokoju może przygotowywać się do finalnego spotkania sezonu z Brentford. 18. miejsce w tabeli to nie to, czego oczekiwał nasz skrzydłowy po swoim klubie.

Piotr Zieliński – na boisku zobaczyliśmy go w 58. minucie, kiedy to zmienił Marka Hamsika. Napoli grające w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla niedawnego bohatera, Kalidou Koulibaly’ego przegrywało 1:0 i mogło jeszcze powalczyć o odmianę tego rezultatu. Tak się jednak nie stało i porażka 0:3 z Fiorentiną mocno podcina im skrzydła w walce o mistrzowski tytuł. Wszystko zależy teraz od formy Juve, a także dyspozycji Azzurich. Przed nimi jeszcze: Torino, Sampdoria oraz Crotone.

Karol Linetty – Polacy w Sampdorii miniony weekend zaliczą do szczególnie udanych. Asystę w spotkaniu z Cagliari (4:1), zanotował także polski pomocnik, który swoim podaniem do Fabio Quagliarelli pomógł podwyższyć wynik spotkania na 2:0. O sytuacji Sampdorii pisaliśmy już wcześniej.

Jacek Góralski – 14. Zwycięstwo z rzędu, 7. kolejny sezon z mistrzostwem Łudogorca. Sezon się jeszcze nie skończył, ale my wiemy już wszystko – nasz defensywny pomocnik (który w wygranym 3:0 spotkaniu z Wereją rozegrał 90. minut) pobyt w tej lidze zaliczy do jak najbardziej udanych. Czas teraz w spokoju szlifować przed mundialem w Rosji.

Napastnicy

Robert Lewandowski – o sytuacji w Bundeslidze wiemy wszystko – 28 goli w sezonie, zapewnione mistrzostwo. Nasz napastnik najważniejszy mecz tego sezonu rozegrał jednak we wtorek, w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Nie zaliczy on tego starcia do udanych – koledzy z zespołu nie zdołali wypracować mu dogodnej sytuacji i „Lewy” po raz kolejny będzie musiał zmierzyć się z bardzo ostrą krytyką. Wiemy jednak, że mimo całego zamieszania klubowego jego dobra forma na mundialu jest dla nas absolutnie bezcenna.

Dawid Kownacki – to był genialny mecz Polaków w Sampdorii, o czym świadczy fakt, że i nasz napastnik wpisał się na listę strzelców! Były gracz Lecha Poznań (który rozegrał pełne spotkanie) doskonale wykorzystał podanie od Bereszyńskiego i świetny sposób umieścił piłkę w siatce, tuż przed końcem pierwszej połowy.

Arkadiusz Milik – wszedł na boisko w 58. Minucie, razem z Piotrem Zielińskim,ale nie był w stanie odmienić losów tego meczu. Walka o mistrzostwo trwać będzie jeszcze w najlepsze, a przed naszym napastnikiem kolejne szanse, aby zdobywać bardzo istotne dla zespołu bramki – czasu jednak coraz mniej…

Mariusz Stępiński – sytuacja w Chievo nie za ciekawa, ale niespecjalnie mógł pomóc ostatnio napastnik, który cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Jakub Świerczok – jeżeli jest ktoś, kto jeszcze wątpi, że Bułgaria to nieodpowiedni kierunek dla tego zawodnika, powinien stanowczo zmienić dilera. Polski zawodnik wygląda tam znakomicie, a w ostatniej kolejce, po raz kolejny, trafił do siatki meldując się na boisku w 57. minucie. Dla Polaka było to już trafienie nr 6 w rozgrywkach grupy mistrzowskiej – doskonała końcówka sezonu.

Łukasz Teodorczyk – zawodnik musiał opuścić Brukselę z powodu rodzinnej tragedii. Trzymaj się, Teo.

Poważne wyzwanie reszcie napastników rzucił Kamil Wilczek, który został wybrany zawodnikiem kwietnia w duńskiej Superligaen. Podobnie jak Jakub Świerczok, wydaje się on idealnie trafić z forma na końcówkę sezonu i w pięciu meczach grupy mistrzowskiej może się już poszczycić siedmioma trafieniami. Bacznie obserwujemy także Jakuba Błaszczykowskiego, który rozegrał 75 minut przeciwko Hamburgerowi SV. Dobrze wyglądają również akcja Jana Bednarka, który na dobre zameldował się w wyjściowej jedenastce Southampton.