Asseco Resovia Rzeszów – Biełgorje Biełgorod: zapowiedź rewanżowego starcia w półfinale Pucharu CEV

  • Redakcja

Choć rozgrywki Pucharu CEV nie są tak prestiżowe, jak pojedynki w Lidze Mistrzów, dzisiaj oczy wszystkich kibiców siatkówki zwrócone będą na Rzeszów. Asseco Resovia podejmie tam bowiem Biełgorje Biełgorod, a stawką tego pojedynku będzie awans do finału europejskich rozgrywek.

To Rosjanie będą podchodzić do tego meczu w roli faworytów. Bardzo dobra gra w pierwszym meczu i zwycięstwo 3:0 dają gościom naprawdę duże nadzieje na zwycięskie wyjście z tej konfrontacji. Zespół z Podkarpacia został wręcz zbombardowany świetnymi atakami swoich przeciwników, którzy utrzymywali skuteczność na poziomie 56 procent. Nie gorzej były w obronie – dwanaście bloków podczas całego meczu sprawiło, że ataki polskiej drużyny zostały skutecznie osłabiane. Rosjanie stracili już szanse w walce o zdobycie mistrzostwa Rosji, zatem do tego spotkania podejdą ze stuprocentową motywacją. Gdzie swoich szans może upatrywać Resovia?

Na pewno w niosącym ich dopingu – fani zespołu zrobią dzisiaj wszystko, aby okazać swoje wsparcie drużynie i pomóc w odmienieniu niekorzystnego rezultatu. Pewne nadzieje może dawać także ostatni występ w Pluslidze, gdzie rzeszowianie pokonali Łuczniczkę Bydgoszcz, co powinno dać im nieco pewności przed nadchodzącym starciem. Szkoleniowiec gospodarzy tak wypowiedział się przed dzisiejszym pojedynkiem: [źr. Radio Rzeszów]

Wciąż liczymy się w grze o awans, nie stoimy na straconej pozycji jeśli tylko naszą uwagę skupimy przede wszystkim na własnej, jak najlepszej grze-zapowiada Andrzej Kowal

By awansować do finału Asseco Resovii musi zwyciężyć 3:0 i 3:1. Tylko wówczas dojdzie do rozstrzygającego tzw „złotego seta”. Stać nas na to.-dodał szkoleniowiec

Dla rzeszowian ewentualna wygrana w tym meczu byłaby powtórzeniem sukcesu z sezonu 2011/2012, kiedy to drużyna awansowała do finału rozgrywek o Puchar CEV, przegrywając jednak dwukrotnie z Dynamem Moskwa 2:3. Jeżeli ta sztuka udałaby się drużynie Resovii, byłby to czwarty awans polskiej drużyny do finału w historii rozgrywek na tym szczeblu europejskim. Gdyby udało im się odwrócić losy tego pojedynku, możliwe, że ich przeciwnikami byłaby ekipa Ziraatu Bankasi Ankara, która pokonała w drugim półfinale Calzedonie Verona 3:1. Jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się o tym od godziny 18:00. ForBET wycenia szansę na zwycięstwo 1,30 – 3,10.